~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To nie jest tak, że żałuję. Jestem Hokage, wszyscy mnie
szanują, czego zawsze pragnąłem, mam wielu przyjaciół, a także syna. Wioska po
wojnie stała się jeszcze większa i piękniejsza niż dotychczas. Posiadamy wielu
wspaniałych shinobi, nawet Kurama zyskał poparcie ludzi. Ale ty tego nie wiesz.
To nie jest tak, że żałuję. Obito i Orochimaru wrócili z nami do wioski. Jestem szczęśliwy z tego powodu, gdyż sam Kakashi płakał ze szczęścia na wieść o tym. W przypływie szczęścia sensei pokazał nam swoją twarz. Wcale, nie jest tak przystojny jak wszyscy mówią. Ale ty tego nie widzisz.
To nie tak, że żałuję. Niedługo biorę ślub. Przyjadą wszyscy Kage, by poznać moją „wybrankę”. Kocham ją, chociaż jest to druga osoba, którą szczerze pokochałem. Nawet mój ojciec, który przez technikę ożywienia jednak został na świecie, jest szczęśliwy, że mam kogoś. Chociaż zna prawdę. Ale ty się nie cieszysz.
To nie tak, że żałuję. Co noc mam koszmar. Ten, w którym widzę jak twoje ciało swobodnie opada na ziemię. Widzę jak coś szepczesz, lecz nie mogę tego dosłyszeć. W uszach brzęczy mi jedynie okrutny śmiech Madary. Twojego wuja. Lecz gdy w końcu dociera do mnie twój szept, moje serce rozpada się na milion kawałeczków. W szale zabijam Madarę, przez co wygrywamy wojnę i zostaję okrzyknięty bohaterem. Ale ty tego nie pamiętasz.
To nie tak, że żałuję. Codziennie odwiedzam twój grób i kładę twoje ulubione kwiaty. Niebieskie hiacynty. Kochałeś je z powodu ich koloru. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego. Lecz teraz już wiem.
Dziękuję, że powiedziałeś mi prawdę. Dziękuję, że mnie zmieniłeś. Dziękuję, że przy mnie byłeś. Dziękuję, że mnie kochałeś.
To nie tak, że żałuję, że cię pokochałem.
To nie jest tak, że żałuję. Obito i Orochimaru wrócili z nami do wioski. Jestem szczęśliwy z tego powodu, gdyż sam Kakashi płakał ze szczęścia na wieść o tym. W przypływie szczęścia sensei pokazał nam swoją twarz. Wcale, nie jest tak przystojny jak wszyscy mówią. Ale ty tego nie widzisz.
To nie tak, że żałuję. Niedługo biorę ślub. Przyjadą wszyscy Kage, by poznać moją „wybrankę”. Kocham ją, chociaż jest to druga osoba, którą szczerze pokochałem. Nawet mój ojciec, który przez technikę ożywienia jednak został na świecie, jest szczęśliwy, że mam kogoś. Chociaż zna prawdę. Ale ty się nie cieszysz.
To nie tak, że żałuję. Co noc mam koszmar. Ten, w którym widzę jak twoje ciało swobodnie opada na ziemię. Widzę jak coś szepczesz, lecz nie mogę tego dosłyszeć. W uszach brzęczy mi jedynie okrutny śmiech Madary. Twojego wuja. Lecz gdy w końcu dociera do mnie twój szept, moje serce rozpada się na milion kawałeczków. W szale zabijam Madarę, przez co wygrywamy wojnę i zostaję okrzyknięty bohaterem. Ale ty tego nie pamiętasz.
To nie tak, że żałuję. Codziennie odwiedzam twój grób i kładę twoje ulubione kwiaty. Niebieskie hiacynty. Kochałeś je z powodu ich koloru. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego. Lecz teraz już wiem.
Dziękuję, że powiedziałeś mi prawdę. Dziękuję, że mnie zmieniłeś. Dziękuję, że przy mnie byłeś. Dziękuję, że mnie kochałeś.
To nie tak, że żałuję, że cię pokochałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz