piątek, 23 maja 2014

Dziedzic dwojga światów

Konbanwa ! Po pierwsze wielkie przeprosiny za dużą nieobecność. Koniec szkoły, oceny i te sprawy. xD
Pisanie Kwiatu miłości ostatnio słabo mi idzie, a że przybiegło sobie nowe opowiadanie do mnie postanowiłam je opublikować. Na razie zamieszczam tylko prolog, ale mam nadzieję, że wam się spodoba ! :D

PROLOG
Piekło przez wielu ludzi uznawane jest za miejsce pełne strachu i bólu. Znając opowieści mówi się, że człowiek, który trafia do piekła nigdy nie pozna szczęścia. A sam Szatan jest ucieleśnieniem wszelkiego zła. Prawda jest inna. Chciałbym wam opowiedzieć moją historię. Nie jest to zwykła bajeczka. Jest to opowieść o dziedzicu dwóch światów. Nieba i piekła. Chłopak zrodzony z demona i anioła...
                                                                   ***************
"Demon, potwór, dziwak!". "Kochanie nie zbliżaj się do niego, to potwór!" Mały chłopczyk, na oko sześć, siedem lat siedział na schodkach sierocińca ze załzawionymi oczkami. Znowu ludzie go wyzywali. A przecież to zwykły chłopiec. Nikogo nigdy nie skrzywdził. Zbliżała się noc, jednak on nadal nie wracał do środka. Wolał przyglądać się w gwiazdy. Zawsze wydawało mu się, że na gwiazdach siedzą małe aniołki i go obserwują. Nagle usłyszał szmer i podniósł szybko główkę. To co zobaczył przeraziło go nie na żarty. Dorosły mężczyzna, z szatańskim uśmiechem zbliżał się do niego z nożem w ręku. Chłopiec chciał uciec, lecz nie mógł. Nogi odmawiały posłuszeństwa. Siedział tak i czekał. W końcu mężczyzna zaatakował.
- Aaaa ! - siedemnastoletni chłopak podniósł się do pionu. Był cały spocony. Znowu przyśnił mu się ten koszmar.
- Naru-chan, wszystko w porządku ?! - do pokoju blondwłosego chłopaka wbiegł dziewięcioogoniasty lis. Wskoczył na łóżko i przyglądał się wracającej do kolorów twarzy braciszka.
- Tak, tak. Przepraszam, że cię obudziłem. Zapomniałem się zmienić i znowu miałem ten koszmar. - spojrzał na zegarek- Wiesz, chyba powinniśmy zacząć szykować się do szkoły. Jest już w za dwadzieścia siódma.
- Masz rację, to ja idę zrobić śniadanie a ty sie pierwszy umyj.
"Dobrze, że cie mam" pomyślał. Kurama, bo tak na imię ma starszy brat Naruto, także chodzi do liceum. Jest w drugiej klasie, bo na szczęście jako człowiek wygląda niewiele starzej od blondyna. W rzeczywistości jest o całe 500 lat starszy. Jako Kitsune posiada 9 ogonów. O jeden mniej od brata. Teraz on jest następcą tronu w świecie demonów. Ale to dopiero jak Killer B i ośmioogoniastemu znudzi się panowanie. No i oczywiście jak skończy się wojna. Jaka wojna zapytacie. Otóż Aniołowie zbuntowali się przeciwko demonom. Powodem zaburzenia spokoju była przepowiednia. A mówi ona : " Ten zrodzony z demona i anioła siądzie po obu stronach tronu. Przewyższy on swą potęgą samego Szatana i Boga. A swymi dziesięcioma ogonami złączy świat ludzi, demonów i aniołów. "
- Oj Uzumaki, nieźle się wkopałeś. - powiedział do swego odbicia po czym zszedł do brata.
- Sasuke dzwonił. Za 10 minut będa tu razem z Itachim.
Ahh no tak jest jeszcze Sasuke Uchiha. Wysoki i przystojny brunet. Zwykły człowiek. Jego chłopak.
- Oj naprawde nieźle się wkopałem.